Woda pitna a podlewanie ogródków i trawników. Apele gmin

Powiększ obraz

W czasie weekendu w prasie i w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że w stu polskich gminach już wprowadzono ograniczenia w korzystaniu w wody wodociągowej dla celów innych niż bytowe. Głównym powodem jest zwiększone zużycie wody z powodu upałów, co prowadzi do spadków ciśnienia w sieci wodociągowej. Na ogół bezpośrednią przyczyną takich spadków jest podlewanie przydomowych ogródków i trawników.  Polsce nie braknie wody pitnej, ale warto zmienić nawyki.

Ponad 70% wody przeznaczonej dla ludności to woda pochodząca z ujęć podziemnych, a prawie 30 % pobierane jest z wód powierzchniowych. Tylko na obszarze dwóch województw, w Małopolsce i na Śląsku, przeważają ujęcia powierzchniowe. Jeśli chodzi o dostępność wody pitnej, możemy czuć się bezpieczni, bo jej nam nie braknie. Warto jednak zmienić nawyki, zwłaszcza związane z wykorzystaniem wody, jaką mamy w kranach. To jest najwyższej jakości woda pitna – należy zatem w sposób gospodarny i oszczędny podchodzić do jej używania w naszych gospodarstwach domowych. Chodzi głównie o podlewanie wodolubnych trawników – 100 m2 trawnika potrzebuje przy każdym podlewaniu 1000 litrów wody! W warunkach polskiego lata w przydomowych ogródkach i na skwerach o wiele lepiej sprawdzą się łąki kwietne. To mieszanki rodzimych kwiatów i ziół, odporne na suszę, a dodatkowo zatrzymujące wodę opadową na dłużej niż trawa. Warto również gromadzić na własne potrzeby deszczówkę służącą do podlewania kwiatów i przydomowych rabat. Nasz kraj należy do najuboższych w zasoby wodne w całej Unii Europejskiej. Warto zatem rozsądnie gospodarować wodą zarówno na poziomie gospodarstwa domowego, jak również gmin i całego kraju. Szeroko informujemy o tym w ramach programu STOP SUSZY, który realizujemy od kilku lat, propagując sianie łąk kwietnych, zakładanie oczek wodnych, wspieranie lokalnych inicjatyw dla tworzenia błękitno-zielonej infrastruktury w miastach i innych działań na rzecz rozwoju retencji. Realizujemy szereg inwestycji dla zwiększenia retencji w Polsce. W ubiegłym roku, dzięki zadaniom z zakresu retencji korytowej (rzecznej) zwiększyliśmy retencję w Polsce o 57 mln m3, a jej poziom zbliża się obecnie do 7%. Jednak dla zaspokojenia potrzeb ludzi, gospodarki i środowiska konieczne jest dwa razy więcej! Wszyscy powinniśmy mieć świadomość konieczności oszczędzania i gromadzenia wody.

Informacja PSH w sprawie dostępności wody z płytkich ujęć podziemnych

Jak podaje Państwowa Służba Hydrogeologiczna (PIG-PIB): „W okresie od 1.06.2021 do 31.08.2021 r. nie prognozuje się wystąpienia stanu zagrożenia hydrogeologicznego o zasięgu regionalnym. Zjawisko niżówki hydrogeologicznej będzie występować jedynie lokalnie na obszarze kraju, w szczególności w obrębie województw:
– warmińsko-mazurskiego,
– wielkopolskiego,
– mazowieckiego,
– śląskiego,
– podlaskiego,
– zachodniopomorskiego,
– pomorskiego
– małopolskiego.
Najmniej korzystna sytuacja hydrogeologiczna przewidywana jest w północno-wschodniej części województwa warmińsko-mazurskiego i w południowej części województwa wielkopolskiego.

Na obszarach objętych niżówką mogą wystąpić utrudnienia w zaopatrzeniu w wodę z płytkich ujęć wód podziemnych (indywidualne studnie gospodarskie) oraz z ujęć komunalnych eksploatujących pierwszy poziom wodonośny.”

Więcej informacji na temat źródeł wody pitnej w Polsce w publikacji:

https://wody.gov.pl/aktualnosci/1017-wody-pitnej-nam-nie-braknie