Walka z suszą zaczyna się lokalnie. Od decyzji instytucji po codzienne wybory każdego z nas

Widok z lotu ptaka na Wisłę z rozległymi piaszczystymi łachami i odsłoniętymi fragmentami koryta.

Susza hydrologiczna utrzymuje się w Polsce od wielu miesięcy, a nadejście jesieni nie przyniosło wyraźnej poprawy sytuacji. Niskie stany rzek i obniżający się poziom wody w zbiornikach retencyjnych pokazują, jak ważne jest racjonalne gospodarowanie wodą i godzenie potrzeb różnych jej użytkowników. Jakie są przyczyny obecnej sytuacji, kto odpowiada za przeciwdziałanie skutkom suszy i jakie działania mogą pomóc w lepszym wykorzystaniu dostępnych zasobów wodnych?

Susza hydrologiczna w Polsce. Aktualna sytuacja na rzekach

Susza hydrologiczna w Polsce nie ustępuje mimo nadejścia jesieni. Według stanu na 30 października 2026 r. IMGW-PIB utrzymywał 67 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną dla zlewni i odcinków rzek. Najstarsze z nich, dotyczące górnej Warty z Liswartą, obowiązuje nieprzerwanie od 17 kwietnia, czyli od ponad sześciu miesięcy. Wszystkie pozostają w mocy do odwołania.

Susza narastała etapami. Wiosną objęła zlewnie Warty, Wieprza, Bugu, Pilicy i dolnej Odry. Najwięcej nowych ostrzeżeń wydano w lipcu (21) i sierpniu (16), gdy zjawisko objęło Wisłę, górną i środkową Odrę oraz karpackie dopływy Wisły: San, Wisłokę, Dunajec, Rabę i Skawę. Sytuacja wciąż się zmienia. W październiku część ostrzeżeń odwoływano, ale pojawiały się też nowe, m.in. dla zlewni Małej Wisły ze zbiornikiem Goczałkowice, Bobru i Kwisy oraz Odry od ujścia Nysy Kłodzkiej do Brzegu Dolnego. Susza obejmuje dziś niemal cały bieg Wisły, od Małej Wisły po Tczew oraz Odrę od Opola po Gryfino.

Obraz ten potwierdzają stany rzek. Według IMGW-PIB 30 października aż 63% stacji hydrologicznych w Polsce notowało stany w strefie wody niskiej, 35% w strefie wody średniej, a zaledwie 2% w strefie wody wysokiej. Na 187 stacjach przepływy były mniejsze od średniego niskiego przepływu z wielolecia (SNQ). W dorzeczach Wisły i Odry dominuje strefa wody niskiej, lokalnie średniej, natomiast w dorzeczach rzek Przymorza, Pregoły i Niemna przeważają stany średnie.

Gospodarowanie wodą w zbiornikach retencyjnych w czasie suszy

Susza wyraźnie odbija się na zbiornikach retencyjnych. Według stanu na 30 października zbiorniki retencyjne monitorowane przez Wody Polskie gromadziły łącznie ok. 1,32 mld m³ wody, czyli ok. 58,5% ich pojemności przy normalnym poziomie piętrzenia (NPP), która wynosi ok. 2,26 mld m³. Kilkanaście z nich jest wypełnionych w mniej niż połowie, choć w kilku przypadkach poziom obniżono ze względu na prowadzone remonty.

Przyczyną niskiego napełnienia zbiorników są przede wszystkim małe dopływy będące skutkiem długotrwałego niedoboru opadów i utrzymującej się od miesięcy suszy hydrologicznej. Poziom wody w zbiorniku zależy od tego, ile wody spływa z całej zlewni, a przy niskich stanach rzek do wielu obiektów trafia mniej wody niż muszą one oddawać do rzeki poniżej zapory. Zbiorniki zapewniają bowiem minimalne przepływy potrzebne przyrodzie, zasilają ujęcia wody oraz zaspokajają potrzeby innych użytkowników. Aby jak najdłużej oszczędzać zgromadzone zasoby, zarządcy ograniczają odpływy w granicach, na jakie pozwalają instrukcje gospodarowania wodą.

Prognozy na najbliższe dni nie zapowiadają poprawy. IMGW-PIB przewiduje jedynie słabe opady deszczu i mżawki, które wsiąkają w przesuszoną glebę i w niewielkim stopniu zasilają rzeki. Odbudowa zasobów w zbiornikach wymaga długotrwałych opadów w całych zlewniach, a w górach także śnieżnej zimy i stopniowych roztopów. Jeden intensywny deszcz nie wystarczy, by przywrócić normalne poziomy wody.

Kto odpowiada za walkę ze skutkami suszy?

W Polsce za gospodarowanie wodą odpowiada wiele podmiotów. W kontekście suszy Prawo wodne wskazuje, że za przeciwdziałanie jej skutkom odpowiada administracja rządowa, samorządowa oraz Wody Polskie. Przeciwdziałanie skutkom suszy z natury rzeczy nie może być zadaniem jednej instytucji. Skuteczność działań zależy od tego, kto dysponuje terenem, kto podejmuje decyzje przestrzenne i inwestycyjne oraz kto ma ustawowe kompetencje do gospodarowania wodą.

Głównym dokumentem planistycznym dotyczącym łagodzenia skutków suszy jest Plan przeciwdziałania skutkom suszy (PPSS). Pierwszy plan został przyjęty w 2021 r., a obecnie trwa proces jego aktualizacji (aPPSS). Dokument aPPSS skupia się na działaniach wzmacniających retencję krajobrazową oraz ograniczaniu tempa odpływu wód ze zlewni. Procesów hydrologicznych nie da się zamknąć w granicach administracyjnych. Woda przemieszcza się w obrębie zlewni, dlatego właśnie układ zlewniowy pozostaje podstawą diagnozy zagrożenia suszą i oceny potrzeb. Samo wdrażanie działań odbywa się jednak na poziomie, na którym istnieją realne kompetencje, prawo do dysponowania terenem oraz możliwość podejmowania konkretnych decyzji inwestycyjnych, planistycznych czy organizacyjnych.

Samorządy, rolnicy, leśnicy i Wody Polskie – wspólna odpowiedzialność za wodę

Dlatego przeciwdziałanie skutkom suszy nie może być zadaniem jednej instytucji. Samorządy mają możliwość kształtowania przestrzeni, która nas otacza. Poprzez zapisy zawarte w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego realizowane inwestycje mogą ograniczać uszczelnienie powierzchni, wpływać na retencję wód oraz wspierać rozwój błękitno-zielonej infrastruktury. Ważne jest także wprowadzanie zielonych obszarów do tkanki miejskiej. Zwiększanie udziału powierzchni wodoprzepuszczalnych to nie tylko walor estetyczny, lecz przede wszystkim korzyść dla środowiska i mieszkańców.

Rolnicy poprzez decyzje dotyczące sposobu prowadzenia gospodarstw mogą skutecznie wpływać na retencję glebową i krajobrazową. Stosowanie międzyplonów, mulczowanie, realizacja działań z zakresu małej retencji czy odtwarzanie lokalnych obszarów mokradłowych mogą uchronić gospodarstwa przed dotkliwymi skutkami suszy. Wykorzystywanie metod uprawy konserwujących wilgoć, takich jak zrównoważone nawożenie, wzbogacanie gleby w próchnicę czy uprawa bezorkowa, ogranicza straty wody glebowej, poprawia bilans wodny agroekosystemu i łagodzi skutki deficytu opadów.

Ważną rolę w krajobrazie rolniczym odgrywają również zakrzewienia i zadrzewienia śródpolne, miedze, rowy oraz naturalne zagłębienia terenu. Do korzyści wynikających z obecności tych elementów należą przede wszystkim zwiększanie wilgotności powietrza, obniżanie jego temperatury, oczyszczanie i zatrzymywanie wody w glebie, a także spowalnianie spływu powierzchniowego.

Na terenach leśnych podobną rolę pełnią zarządcy lasów. Przebudowa drzewostanów, ochrona i odtwarzanie mokradeł, likwidacja systemów odwadniających oraz spowalnianie odpływu wód decydują o tym, ile wody zostanie zatrzymane w krajobrazie i będzie mogło łagodzić skutki niedoborów opadów.

Rola Wód Polskich jest w tym systemie istotna, ale również ściśle określona przepisami. Wody Polskie uczestniczą w planowaniu gospodarowania wodami, prowadzą postępowania wodnoprawne, zarządzają wodami i infrastrukturą pozostającą w ich kompetencji, a także mogą realizować działania renaturyzacyjne czy związane z odtwarzaniem obszarów wodno-błotnych. Projekt aPPSS wprost wskazuje Wody Polskie jako jeden z podmiotów odpowiedzialnych za takie działania. Rolą administracji rządowej jest natomiast tworzenie warunków formalnych do wdrażania tego typu działań poprzez prowadzenie właściwych procedur, udostępnianie danych oraz wskazywanie wymogów prawnych.

Walka z suszą zaczyna się również w naszych domach

Walka z suszą nie kończy się na odpowiedzialności administracji publicznej, samorządów czy Wód Polskich. Wszyscy jesteśmy użytkownikami wód i każdy z nas może przyczynić się do ograniczenia kryzysu wodnego w Polsce. Oczywiście pojedyncze osoby nie są w stanie samodzielnie rozwiązać problemu suszy. Jednak nawet niewielkie, pozornie błahe działania poprawiają sytuację związaną z zagrożeniem suszą. Należy podkreślić, że przeciwdziałanie skutkom suszy wymaga zaangażowania całego społeczeństwa, a nie tylko niewielkiej jego części. Chcąc przeciwdziałać kryzysowi wodnemu, niemal 40-milionowe państwo musi działać wspólnie. Dlatego zmiana codziennych nawyków i decyzji odgrywa kluczową rolę w ograniczaniu skutków kryzysu wodnego w naszym kraju.

Będąc właścicielem nieruchomości, warto zadbać o jak największy udział terenów biologicznie czynnych. Wprowadzenie rozwiązań z zakresu błękitno-zielonej infrastruktury przyczynia się do gromadzenia wody, a jednocześnie poprawia jakość powietrza i mikroklimat na terenie działki. Jest to szczególnie ważne podczas letnich upałów. Do elementów BZI zaliczają się m.in. stawy hydrofitowe, korytka spływowe, skrzynki rozsączające, zbiorniki retencyjne, w tym beczki do gromadzenia deszczówki, powierzchnie przepuszczalne, zielone dachy oraz łąki kwietne.

Również nasze codzienne wybory konsumenckie wpływają na zasoby wodne. Każde dobro wymaga do produkcji określonej ilości wody, co określa się mianem śladu wodnego. Przykładowo do produkcji chleba potrzeba ok. 1600 l wody, a do produkcji smartfona aż 12 000 l. Dlatego warto kupować tylko to, co jest rzeczywiście potrzebne i ograniczać niepotrzebną konsumpcję.

W ramach projektu „Stop suszy! Start retencji!” opublikowano wiele materiałów edukacyjnych. W broszurach poświęconych oszczędzaniu i retencjonowaniu wody można znaleźć praktyczne rozwiązania dla gospodarstw domowych, miast, rolnictwa i leśnictwa.

W przeciwdziałaniu skutkom suszy kluczową rolę odgrywa świadomość społeczna. Postępujące zjawisko suszy należy do najważniejszych problemów środowiskowych, ekonomicznych i społecznych w Polsce. Zasoby wodne nie są niewyczerpywalne. Bez zmiany nawyków i codziennych decyzji kryzys wodny będzie trudny do zatrzymania. Dlatego tak ważne jest racjonalne korzystanie z wody każdego dnia.

Przejdź do treści