Przez wiele lat istniało przeświadczenie, że bagna są czymś złym – nieużytkiem, niepraktycznym, podmokłym terenem, który staje się przeszkodą dla działalności człowieka. To błędne mniemanie doprowadziło do osuszenia ogromnej ilości mokradeł (w Polsce – ponad 80%, co w przeliczeniu na powierzchnię daje ponad 1 mln ha!), które są niezwykle ważne nie tylko dla lokalnej bioróżnorodności, ale również dla przeciwdziałania skutkom suszy. Z uwagi na intensywny proces zanikania mokradeł od początku XX wieku, 2 lutego 1971 roku podpisano międzynarodową umowę – Konwencję Ramsarską o ochronie obszarów wodno-błotnych.
Dziś wiemy już, jak ważne są mokradła – dlatego też dążymy do renaturyzacji, czyli przywracania naturze dawnych terenów podmokłych, torfowisk i rozlewisk zarówno na obszarach rolniczych i leśnych, jak i w granicach miast. Dzięki temu wzmacniamy naturalną retencję, minimalizujemy skutki suszy oraz przeciwdziałamy powodziom.
Czym są mokradła?
Mokradła to tereny wodno-lądowe, które łączą cechy lądu i wody dzięki stałemu lub okresowemu nasyceniu gleby wodą. Ich wyjątkowe cechy tworzą idealne warunki dla roślinności i zwierząt, których często nie znajdziemy nigdzie indziej.
Do mokradeł zaliczają się głównie bagna (tereny o grząskim gruncie z dużą ilością wody stojącej, porośnięte roślinnością szuwarową i krzewami), moczary (grząskie obszary ziemi, gdzie woda miesza się z głębokim mułem), torfowiska (tereny, na których gromadzi się martwa materia roślinna, czyli torf) i mokradła nadbrzeżne (płytkie zbiorniki, tereny zalewowe, brzegi rzek, jezior i mórz).
Niespotykana fauna i flora
Na terenach mokradeł rozwija się bujne życie. Jest to miejsce, w którym zarówno wiele roślin, jak i zwierząt znajduje swój dom. Co więcej, na terenach podmokłych żyją rośliny i zwierzęta, których próżno szukać gdziekolwiek indziej.
Na mokradłach występują rośliny higrofitowe i helofity, które ze względu na swoje właściwości nie mogą rosnąć na suchych glebach, ale są doskonale przystosowane do stałego nadmiaru wody i ubogiego w tlen podłoża typowego dla terenów podmokłych. Specyficzna roślinność mokradeł to na przykład:
- bagnica torfowa (Scheuchzeria palustris) – rzadka roślina z monotypowej rodziny bagnicowatych, rosnąca wyłącznie na podmokłych torfowiskach,
- bobrek trójlistkowy – bylina o charakterystycznych trójlistkowych liściach, występująca na trzęsawiskach i mokradłach,
- mchy torfowce (Sphagnum) – kluczowe mchy tworzące torfowiska, które magazynują ogromne ilości wody i zakwaszają środowisko,
- modrzewnica pospolita i bagno zwyczajne – krzewinki ściśle związane z kwaśnymi torfowiskami wysokimi i borami bagiennymi,
- rosiczki (Drosera) – owadożerne rośliny bagienne, które ze względu na brak składników odżywczych w mokradłowym torfie żywią się owadami.
Na mokradłach nie brakuje także zwierząt. Żyją tam specjalne gatunki, które są ściśle związane z tym środowiskiem i rzadko spotyka się je gdzie indziej. Są to na przykład ptaki:
- brodziec krwawodzioby – ptak wodno-błotny, gniazdujący na mokrych łąkach i bagnach,
- kszyk – ptak, który żyje na grząskich bagnach i miękkiej glebie, gdzie szuka robaków,
- wodniczka – jeden z najbardziej zagrożonych ptaków w Europie, który gniazduje niemal wyłącznie na otwartych, podmokłych torfowiskach i niskich łąkach.
Na mokradłach żyją także zwierzęta, które nie zawsze są ściśle związane z tym środowiskiem, jednak preferują podmokłe tereny. Są to np. łoś, który uwielbia mokradła i potrafi świetnie brodzić w głębokim błocie dzięki szerokim kopytom; a także zaskroniec rybołów, jak również wiele innych gatunków węży i płazów, które spędzają dużą część swojego czasu przy grząskiej wodzie, choć potrafią też wyjść na suchy ląd.
Mokradła w miastach i ich rola
Tereny zalewowe są niezwykle ważne w kontekście retencji i zatrzymywania wody w glebie. Mokradła mogą funkcjonować również na terenach zurbanizowanych. Świetnym tego przykładem jest Poznań, gdzie cenne przyrodniczo tereny podmokłe występują m.in. w rejonie strumienia Junikowskiego, rzeki Bogdanki, Lasku Piątkowskiego, rezerwatu Żurawiniec czy użytku ekologicznego Traszki Ratajskie. Do tego dochodzą doliny Warty oraz takich rzek, jak Główna i Cybina. W 2025 r. Poznań dołączył do takich miast jak: szwajcarska Genewa, belgijskie Mechelen, francuskie Arles, japońska Nagoya czy chińskie – Hangzhou, Suzhou, Fuzhou i uzyskał tytuł miasta przyjaznego mokradłom (certyfikat Wetland City Accreditation). Miejskie mokradła działają jak naturalne, gigantyczne gąbki: w czasie ulew chronią ulice przed zalaniem i powodziami błyskawicznymi, a podczas letnich upałów powoli oddają wilgoć, obniżając temperaturę otoczenia i zasilając wody gruntowe.
Na świecie jest wiele państw, które realizują ideę miast-gąbek i próbują zmniejszyć zagrożenie zalaniem lub zdegradowaniem terenów.
Europa
Stolica Danii, Kopenhaga, a dokładniej Enghave Park został zmodernizowany tak, aby podczas ulewnych deszczy służył jako wielki zbiornik retencyjny gromadzący nadmiar wody. Na co dzień funkcjonuje jako park rekreacyjny dla mieszkańców. Ponadto, Dania wprowadza strategię zastępowania uszczelnionych nawierzchni zieloną infrastrukturą i parkami zdolnymi do czasowego zalewania.
W Niemczech mamy przykład projektu Tempelhofer Feld, gdzie dawne lotnisko przekształcone zostało w ogromny publiczny park i rezerwat przyrody, który zachował otwartą przestrzeń biologiczną i naturalną retencję. Dodatkowo, w Berlinie, w dzielnicy Adlershof, nowe inwestycje rezygnują z klasycznych odprowadzeń wody do kanalizacji na rzecz zielonych niecek infiltracyjnych.
W Rotterdamie w Holandii tworzone są wodne placyki, czyli miejsca, które w czasie suszy służą jako boiska i przestrzenie spotkań, a podczas ulew stają się bezpiecznymi basenami retencyjnymi dla deszczówki. Co więcej, miasto inwestuje w zielone dachy i ogrody deszczowe: masowo włącza naturę w krajobraz miejski w celu uniknięcia zabetonowania.
Chiny
Wuhan leży w rozlewiskach rzeki Jangcy i historycznie zmagało się z katastrofalnymi powodziami. Dziś jest pionierem walki z podtopieniami. Dawne betonowe, zdegradowane nabrzeże rzeki przekształcono w wielopoziomowy park przyrodniczy. Posadzono tam rodzimą roślinność, która wytrzymuje okresowe zalewanie, a tradycyjne wały zastąpiono łagodnymi, zielonymi skarpami pochłaniającymi wodę. Dodatkowo, ponad 200 projektów na tym obszarze zamieniło place i nieużytki miejskie w ogrody deszczowe, stawy retencyjne oraz sztuczne mokradła. Zamiast odprowadzać deszczówkę rurami, woda infiltruje grunt i zasila lokalną zieleń.
Shenzhen jako jedna z najszybciej rozwijających się metropolii na świecie, zintegrowało błękitno-zieloną infrastrukturę z gęstą zabudową wieżowców. Shenzhen Bay Park to wyjątkowy projekt obejmujący 13 kilometrów linii brzegowej. Całkowicie zakazano tam wznoszenia ciężkiej infrastruktury betonowej i budynków w strefie bezpośredniego zagrożenia powodziowego. Zamiast tego odtworzono naturalne lasy namorzynowe (mangrowce) i ekosystemy podmokłe, które skutecznie rozpraszają fale sztormowe i chronią to 12-milionowe miasto.
Także w Shenzhen, obszar Fenghuangcheng to nowoczesna dzielnica zaprojektowana od podstaw w technologii miasta-gąbki. Deszczówka z dachów wieżowców i przepuszczalnych chodników trafia krętymi korytami (zamiast prostymi betonowymi kanałami) do naturalnych niecek filtracyjnych i parkowych stawów.
Polskie miasta także coraz częściej realizują projekty rozszczelniania nawierzchni nieprzepuszczalnych i odbetonowywania przestrzeni publicznych, wykorzystując wsparcie unijne z programów takich jak FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko) oraz Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej. W Gdańsku wprowadzono politykę, dzięki której zieleń i woda są traktowane jako jeden połączony system. Aby chronić zarówno wodę, jak i naturę, tworzy się błękitno-zielone pasma (czyli korytarze ekologiczne wzdłuż cieków wodnych i terenów przyrodniczych). Lokalne władze zwracają dużą uwagę na ochronę dolin – miasto chroni dzikie doliny rzeczne i łąki zamiast zmieniać je w betonowe tereny.
Natomiast w Bydgoszczy błękitno-zieloną infrastrukturę rozwija się poprzez inwestycje retencyjne i odtwarzanie naturalnych procesów wodnych. Miasto jest w trakcie realizowania projektu „Bydgoszcz zielono-niebieska”, w ramach którego buduje kilkadziesiąt nowych zbiorników retencyjnych i instalacji oczyszczających deszczówkę, którą można później wykorzystać do podlewania roślin.
Jak widać na powyższych przykładach, w Polsce również coraz częściej inwestuje się w odbudowę mokradeł, retencję i błękitno-zieloną infrastrukturę. Wciąż jednak należy zrobić więcej, aby chronić nas i naturę przed skutkami suszy.
O mokradłach i ich roli wspominaliśmy na trzeciej konferencji m.in. w prezentacji prof. dr hab. Mariusza Lamentowicza „Mokradła w mieście – ponowne nawadnianie, retencja i ograniczenie skutków suszy” – prezentacja
ENG

