TRANSKRYPCJA NAGRANIA WIDEO Projekt: Stop Suszy! Start Retencji! Tytuł nagrania: Susza w ogrodzie – jak jej zapobiegać? - Podcast susza w ogrodzie Źródło: Podcast kampanii Stop Suszy! Start Retencji! Opis dostępności: Poniższa transkrypcja stanowi pełny zapis treści nagrania audio, wraz z oznaczeniem mówców i podziałem czasowym, zgodnie z wymaganiami WCAG 2.1. --- (0:00 – 0:07) MĘŻCZYZNA 1: Cześć, nazywam się Mateusz Banasiuk i zachęcam Was do wysłuchania rozmowy Huberta Radzikowskiego z ekspertami o suszy. --- (0:07 – 0:14) MĘŻCZYZNA 1: Podcast jest częścią kampanii Stop Suszy Start Retencji. Warto posłuchać. --- (0:14 – 0:19) MĘŻCZYZNA 2: Dzień dobry Państwu, witamy w kolejnym odcinku podcastu Stop Suszy Start Retencji. Dzisiaj będziemy rozmawiali o tym, co Polacy polubili bardzo. Bo to, że lubimy swój kawałek podłogi, to jest oczywiste. Ale to, że lubimy moment, kiedy on nam się zazieleni, że mamy nawet najmniejszy swój zieleniaczek, czy to na parapecie, czy to na balkonie, to już jest tendencja ostatnich lat. --- (0:38 – 0:44) MĘŻCZYZNA 2: Według badań Grupy INKO 41% Polaków samodzielnie uprawia warzywa. I to jest fantastyczna wiadomość, ale są też historie, które musimy w kontekście wiedzy przy tej okazji uzupełnić. --- (0:53 – 0:59) MĘŻCZYZNA 2: Woda, zasób strategiczny i o tym w tym kontekście będziemy rozmawiali z naszymi gośćmi. --- (0:59 – 1:04) MĘŻCZYZNA 2: Dzień dobry Państwu, zacznijmy od pani, pani profesor Agnieszka Kolada, hydrobiolożka, ekolożka ekosystemów wodnych z Instytutu Ochrony Środowiska i jak wcześniej ustaliliśmy, pasjonatka ogrodnictwa w wymiarze mikro. --- (1:15 – 1:19) KOBIETA 1: Dziękuję bardzo panie Hubertzie, dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry Państwu. --- (1:19 – 1:25) MĘŻCZYZNA 2: Jest z nami także pan Adrian Kołczewiak, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Przed Powodzią i Suszą, dzień dobry. --- (1:25 – 1:26) MĘŻCZYZNA 3: Dzień dobry panie Hubertzie. --- (1:26 – 1:28) MĘŻCZYZNA 2: Ogródek pan posiada? --- (1:28 – 1:31) MĘŻCZYZNA 3: Tak, kupiłem niedawno, więc przymierzam się do aranżacji ogródek. --- (1:31 – 1:34) MĘŻCZYZNA 2: Okej, czyli rozmawiamy do tej pory z praktykami. --- (1:34 – 1:41) MĘŻCZYZNA 2: No i jeszcze teraz krótki test wiedzowy z panem Kamilem Wyszkowskim, dyrektorem wykonawczym UN Global Compact Network Poland. --- (1:41 – 1:42) MĘŻCZYZNA 2: Dzień dobry, ogródek jest? --- (1:42 – 2:10) MĘŻCZYZNA 4: Jest nawet doświadczenie w przywracaniu do natury żółwi błotnych, bo tak zacząłem swoją karierę w ONZ 25 lat temu. Chodząc po bagnach w ramach programu środowiskowego Global Environment Facility, moim zadaniem było wnoszenie zapłodnionych żółwic żółwia błotnego, po to, żeby wyprzeć gatunek inwazyjny żółwia amerykańskiego czerwonolicego z miejsc bagiennych, od Doliny Baryczy, tam przez Długomiste i innych, i przez rok mniej więcej to robiłem z wielkim zadowoleniem. --- (2:10 – 2:25) MĘŻCZYZNA 4: Więc łaziłem po bagnach, więc jeżeli chodzi o moje dotknięcie małej retencji, to ono było bardzo, tak bym powiedział, bezpośrednie. No i do dzisiaj zostało, bo się specjalizuję w różnorodności i w tematach około wodnych, pracując dalej niezmiennie w Organizacji Narodów Zjednoczonych. --- (2:25 – 2:34) MĘŻCZYZNA 2: Okej, czyli wszyscy z Państwa znają się na tematach wody jak najbardziej. Ja jestem tutaj największym amatorem w tym towarzystwie, dlatego chętnie skorzystam z zawodowej wiedzy. --- (2:34 – 2:55) MĘŻCZYZNA 2: Zacznijmy od Pana, Panie Adrianie, bo zwykle, jak to w każdym takim przypadku, myślimy o problemie, kiedy on się pojawia, o suszy też. No i zaczynamy myśleć latem, kiedy trawa zaczyna żółknąć, wody mało. To może warto byłoby pomyśleć wcześniej, czy teraz już, w związku z nadchodzącą jesienią, możemy poczynić jakieś kroki? --- (2:55 – 4:07) MĘŻCZYZNA 3: Jak najbardziej możemy, powiem więcej. Panie Hubercie, kwestia suszy to już nie jest tylko kwestia lata. Mamy aktualnie jesień, wiosną również, mieliśmy mnóstwo ostrzeżeń, jeśli chodzi o susze i te ostrzeżenia cały czas trwają. Rzeczywiście susza staje się nieodmiennym elementem naszego życia i dostrzegamy ją również w naszym bezpośrednim sąsiedztwie, dostrzegamy ją w ogrodzie. I tak naprawdę jesień jest w sumie bardzo dobrym czasem na to, żeby przygotować się na ten czas wiosennych porządków w ogrodzie, więc możemy mnóstwo rzeczy, mnóstwo aktywności uczynić, które pozwolą nam rzeczywiście zabezpieczyć ten nasz ogródek przed wszystkimi problemami, które z suszą są związane. To jest chociażby kwestia kompostowania, kwestia odpowiednich zasiewów, pokrycia roślinnością gleby. Chociażby przykładem może być mikrokoiczyna, która jest bardzo dobrym rozwiązaniem, jeśli chodzi o nawierzchnię. Jako alternatywa dla trawy mogą być rośliny faceliowe, także jest to taki czas, kiedy rzeczywiście możemy zabezpieczyć tą wierzchnią warstwę gleby przed nadmiernym parowaniem i przygotować się do sezonu zimowego, a później do sennego. --- (4:08 – 4:15) MĘŻCZYZNA 2: Czyli co? Wczesne sygnały, reagujemy, przygotowujemy się i później cieszymy się z tego, że to wszystko działa. --- (4:15 – 4:35) MĘŻCZYZNA 2: Pani profesor, jesień, czas roboty. Dostało mi się już po uszach, że nie kompostuję liści, o których rozmawialiśmy. No ale co my możemy zrobić właśnie podczas jesieni, żeby przygotować tę glebę do tego lepszego zatrzymywania wody? konkretne działania według pani doświadczeń? --- (4:35 – 4:55) KOBIETA 1: Panie Hubercie, przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, tak na początek mojej wypowiedzi, że ogródki, ogródek, ogród to jest bardzo szerokie pojęcie. Mówimy o bardzo dużej gamie różnego typu struktur. Inaczej będziemy działać na małym ogródku wielkości ręcznika plażowego, na przykład w założeniach deweloperskich. --- (4:55 – 4:57) MĘŻCZYZNA 2: Będzie na pewno łatwiej. --- (4:57 – 5:25) KOBIETA 1: Czy łatwiej? Nie wiem. Inaczej, na pewno. Inaczej będziemy działać, jeżeli mamy piękny ogród w dzielnicy podwarszawskiej, czy gdzieś w prestiżowej dzielnicy, gdzie ogrody są jakby punktem honoru. Jeszcze inaczej, jeżeli mamy wielki ogród przypominający park. Inaczej, jeżeli chcemy wykorzystać nasze ogrody do uprawy warzyw. Inaczej, jeżeli mają one walor ozdobny. --- (5:25 – 5:33) KOBIETA 1: Także każdy ogród będzie miał trochę, każdy typ ogrodu będzie miał trochę inny zestaw działań, które będzie potrzebne. --- (5:33 – 5:43) MĘŻCZYNA: Możemy uśrednić ten arsenał działań, które zastosujemy. No bo musimy poszukać jakiś wspólny mianownik, choćby ze względów czasowych. --- (5:43 – 5:55) KOBIETA 1: Oczywiście, gromadzenie wody to jest tak oczywiste, że nawet nie wymaga specjalnie komentarza. Kwestia gromadzenia deszczówki jest już tak szeroko omówiona, że to już jest aksjomat w to jak zakręcanie wody podczas mycia zębów. --- (5:55 – 6:00) MĘŻCZYNA 2: A tak czy inaczej warto przypominać, bo nie wszyscy zakręcają tę wodę podczas mycia zębów. --- (6:00 – 6:01) KOBIETA 1: Aż mi trudno w to uwierzyć. --- (6:01 – 6:05) MĘŻCZYZNA 2: Dlaczego podnoszę dłoń? Przyznaję się. --- (6:05 – 6:55) KOBIETA 1: Powiem szczerze, mnie to serce boli jak widzę lejącą się wodę. Tak samo serce mnie boli jak widzę lejącą się wodę na trawniki. To jest coś, co już po prostu mam nadzieję wzbudza w wielu obywatelach sprzeciw takiej z natury. Bo to jest zasób, tak jak pan redaktor powiedział, to jest zasób dla nas cenny i zaczyna być rzadki i coraz rzadszy. I jak widzę odkręconą wodę, jak widzę odkręcone nawadnianie ogródków lejące się dosyć bezmyślnie, no to po prostu wzbudza mój sprzeciw. --- (6:35 – 6:36) KOBIETA 1: Co możemy zrobić? --- (6:36 - 6:38) MĘŻCZYZNA 2: To są ci marzący o pięknej, angielskiej trawie. --- (6:38 – 6:52) KOBIETA 1: Dla mnie kluczem byłoby tutaj słowo popularne ostatnio. Adaptacja. Może, szanowni państwo, musimy też troszeczkę przebudować nasze myślenie i nasze oczekiwanie w stosunku do naszych ogrodów. --- (6:52 – 6:53) MĘŻCZYZNA 2: Rewizja estetyki? --- (6:53 - 7:04) KOBIETA 1: Też. Mamy szeroką gamę wyboru. Nie każdy musi mieć łąkę kwietną i nie każdy musi mieć koniczyny, ale też nie każdy musi mieć rododendrony. --- (7:04 – 7:28) KOBIETA 1: Można wybrać z gamy różnego typu ogrodów, takie, które nam estetycznie odpowiadają, ale lepiej odpowiadają na warunki współczesne. Nie ma co ukrywać, warunki pogodowe i klimatyczne w dłuższej perspektywie nam się zmieniają, czy tego chcemy, czy nie. Ten rok był trochę łaskawszy dla nas niż poprzednie lata, ale średnia z wielolecia jest jednoznaczna i tendencje są jednoznaczne. --- (7:28 – 7:43) KOBIETA 1: Może czas, żebyśmy troszkę przestali myśleć o tych ogrodach jako pięknych, zielonych trawnikach i zaczęli poszukiwać rozwiązań, które są przyjaźniejsze wobec warunków i bardziej odpowiadający siedliskom. Tym zmieniającym się warunkom siedliskowym. --- (7:44 – 7:52) MĘŻCZYZNA 2: Ale ja nie wiem, czy Państwo się ze mną zgodzą, bo pokutuję takie twierdzenie, zwłaszcza u osób, które przyjmują stan za stany. Kupujemy dom z ogrodem, który jest nie do końca zadbany i pierwsza myśl to jest taka, dobra, posieje się trawkę i będzie super. --- (8:01 – 8:10) MĘŻCZYZNA 4: Jeszcze może bym dorzucił, jeszcze ten trawnik należałoby spryskać jakąś chemią, żeby tam w ogóle nic nie wyrosło. --- (8:10 – 8:13) KOBIETA 1: I dobrze na wieści. --- (8:13 – 8:39) KOBIETA 1: Panie Hubercie, to znaczy, powiem tak, oczywiście można tak zrobić, natomiast życie weryfikuje. I to jest też odpowiedź na pytanie, jak my dużo chcemy pracy włożyć w to, żeby ten ogród wyglądał tak, jak my chcemy wyglądać. Ja jestem ogromną zwolenniczką takiej współpracy z przyrodą. Ja zostawiłam swój ogródek na trzy lata i zobaczyłam, co się tam najlepiej czuje. I jakie rozwiązania się, że tak powiem, same sprawdzają i to kultywuję. Można walczyć. --- (8:39 – 8:54) KOBIETA 1: Można walczyć z ogrodem, można walczyć z trawnikiem. Tylko pytanie, jak długo państwo chcecie na to przeznaczyć czas, środki, pieniądze i zasób, który jest cenny. Bo, jak mówię, można. Tylko czy warto. --- (8:54 – 9:14) MĘŻCZYZNA 2: Ten materiał jako praktyk muszę dorzucić koniecznie. Jeszcze jeden czynnik, który jest szalenie ważny. Cierpliwość i przygotowanie na porażkę. Myślenie, posieje się trawkę i będzie super. Jest moim zdaniem ślepą uliczką, czego doświadczyłem na własnym przykładzie. To nie jest prosta sprawa. Ta trawa sama nie rośnie. --- (9:14 – 9:28) MĘŻCZYZNA 2: Jak się człowiek pogodzi, że ten mlecz też fajnie wygląda pośród tej trawki, a koniczyna, która się pojawia, czy trochę mchu nie powoduje tego, że słońce zaczyna wschodzić na zachodzie, a zachodzi na wschodzie, to jest naprawdę łatwiej. --- (9:29 – 9:29) KOBIETA 1: Zdecydowanie. --- (9:29 – 10:03) KOBIETA 1: Życie weryfikuje. Można, jak mówię, walczyć. Ja na przykład, przyznaję się bez bicia, mam kawałeczek trawnika, niewielki, kompletnie zamszony. Ja po prostu dałam sobie spokój. Niech sobie ten mech rośnie. Jest mi łatwiej, ogródek wygląda dużo lepiej niż walka z tym mchem. Po pierwszym roku prób doprowadzenia do brytyjskiego trawnika stwierdziłam, że to naprawdę nie ma sensu. I te rośliny się tam źle czuły i ja się z nimi źle czułam. Niech sobie rośnie, co chce. Oczywiście ogród jest po to, żeby był ładny. Także modyfikujmy to, co mamy. --- (10:03 – 10:05) MĘŻCZYZNA 2: Ale powiedzmy, że mech na zdjęciach wygląda pięknie. On się nie odcina od trawy, więc wygląda to jak angielski trawnik. --- (10:09 – 10:10) KOBIETA 1: I miło się po tym chodzi. --- (10:10 – 10:13) MĘŻCZYZNA 3: Bardzo miło, tak. --- (10:13 – 10:33) KOBIETA 1: Oczywiście nie u każdego w ogrodzie wyrośnie mech. To też trzeba sobie powiedzieć to, co powiedziałam na początku. Rośliny sobie wybiorą, to urośnie, co znajdzie sobie siedlisko. Jeżeli się zawlecze mech, dajmy mu rosnąć. Jeżeli inne rośliny, może warto pomyśleć o roślinności bardziej zbliżonej do tej śródziemnomorskiej. --- (10:33 – 10:53) KOBIETA 1: Kiedyś to było bardzo pasem mieć w ogrodzie roślinę śródziemnomorską, no bo tak się nazywało, że Polska to nie te klimaty i Polska to nie ta estetyka. Ale w tej chwili zaczynamy powoli mieć klimaty i estetykę trochę zbliżoną do śródziemnomorskich, przynajmniej latem. I może właśnie podpatrywanie rozwiązań od naszych południowych sąsiadów jest jakimś rozwiązaniem. --- (10:54 – 11:18) KOBIETA 1: Kiedyś skalniaki też nie były mile widziane, no bo skalniaki to przecież Alpy, gdzie je tutaj na Mazowsze, będziemy zablekać skalniaki. A może powinniśmy rośliny właśnie na skalne trochę przyjaźniej na nie w tej chwili popatrzeć, bo one sobie po prostu lepiej radzą. Ja widzę taki klucz. Chociaż oczywiście, no nie wszyscy teraz się rzucą do przebudowywania ogródka, więc ja rozumiem też, że pytanie jest takie, co zrobić, jak już się ma to, co się ma. --- (11:18 – 11:20) KOBIETA 1: Na pewno retencjonować wodę, czyli retencjonować deszczówkę, na pewno poprawić strukturę gleby, na przykład ściółkując, mieszając z kompostem. To są takie czynności, które powodują, że się chętniej woda zatrzymuje w glebie. Ograniczać spływ powierzchniowy, czyli te nasze bardzo sławne rozszczelnianie nawierzchni. No generalnie robimy wszystko, żeby zamienić ogródek w rodzaj gąbki. Wszystko, co ułatwia wsiąkanie, przesiąkanie, podsiąkanie, dostawanie się do strefy korzeniowej wody, to na pewno wspomoże przy obecnym klimacie nasze ogródki. --- (11:57 – 12:18) MĘŻCZYZNA 2: Dobrze. Panowie, przechodzimy do ciężkich prac fizycznych. Bierzemy się do faktycznych rozwiązań z tą deszczówką, bo to jest rzecz, która obrosła w mity. Oczywiście dla mnie pierwsze skojarzenie to fantastyczna do mycia włosów, bo jest miękka, ale tutaj znajdujemy inne wykorzystanie dla niej. --- (12:18 – 12:23) MĘŻCZYZNA 2: Ale jak to robić? Jakie są systemy, które pomagają nam wykorzystać tę wodę deszczową? --- (12:23 – 12:25) MĘŻCZYZNA 2: Kto to zaczyna? --- (12:25 – 12:30) MĘŻCZYZNA 2: A bardzo proszę, może tym razem od pana, bo tu trochę ciszej jest z pana strony. Mieliśmy w ostatnich minutach, więc... --- (12:30 – 12:44) MĘŻCZYZNA 4: Spokojnie. Na pewno pewnie bym zaczął od tego, że zarządzanie wodą to jest bardzo poważna liczba wiedzy i trzeba to też umieć robić. No i rzeczywiście od czego trzeba zacząć, to sprawdzić powierzchnie. --- (12:44 – 12:45) MĘŻCZYZNA 2: Na szczęście mamy państwa w tej sytuacji. --- (12:45 – 12:46) MĘŻCZYZNA 4: Nie, nie, ale chodzi o to, gdzie to gromadzenie wody się odbywa, --- (12:46 – 13:12) MĘŻCZYZNA 4: czyli na jakim terenie w ogóle funkcjonujemy, czy ten nasz ogród jest, czy to jest miejsce, gdzie mamy ten negatywny klimatyczny bilans wodny, czyli brakuje albo będzie brakować w perspektywie, albo wiadomo, że jest spadająca liczba opadów, albo właśnie mamy z niedbaną tą małą retencję, czyli na przykład okoliczne pola raczej dbają o to, żeby tę wodę odprowadzać, a nie gromadzić. --- (13:12 – 13:31) MĘŻCZYZNA 4: No i w konsekwencji też to nasze miejsce, w którym funkcjonujemy, jest tej wody pozbawione poprzez już działalność człowieka, czy działalność na przykład rolniczą. I to są rzeczy takie, bym powiedział, biały wywiad, tak? Czy trzeba coś zrobić na początku, żeby w ogóle wiedzieć, z czym się będziemy musieli zmierzyć w perspektywie kilku nawet i dekad, jeżeli chcemy w tym miejscu oczywiście funkcjonować długo. --- (13:32 – 13:55) MĘŻCZYZNA 4: To ma też oczywiście znaczenie z punktu widzenia wójta, burmistrza czy prezydenta dużych miast. Ta sama historia, czyli zarządzanie taką tkanką miejską, czy większą, czy mniejszą, rozlaną, czy bardziej kompaktową, no to wymaga przygotowania i też nakładów infrastrukturalnych. No i wreszcie w tle jest super ważny wątek, który mogliśmy nie powiedzieć, czyli edukacja, w szczególności edukacja klimatyczna. Była bardzo mądra wypowiedź koleżanki. --- (13:55 – 14:48) MĘŻCZYZNA 4: Ja bym jeszcze przypomniał wszystkim taki fenomenalny film sprzed mniej więcej 25 lat, Mikrokosmos, który pokazuje, jak bogaty ekosystemowo jest fragment łąki, przy założeniu, że to jest właśnie łąka kwietna i jest to łąka taka trochę dzika, a nie taka, którą ukształtujemy pod swoje potrzeby. To jest po prostu trawnik po horyzont. Tam prawie nic nie żyje. No i to też warto ludziom uświadomić, że jeżeli chcemy dbać o ekosystemy i chcemy dbać o to, żeby na przykład ptaki czy inne organizmy płazy, gady były w stanie funkcjonować, no to trzeba dbać też o to, żeby miały coś zjeść. A to coś, no to jest chociażby świat owadów, czy dżdżownice, czy inne tego typu mniejsze organizmy, które w tych łąkach żyją. Tylko trzeba mieć tego świadomość, że w ten sposób pomagamy naturze, pomagamy też innym gatunkom w normalnym funkcjonowaniu, bo im po prostu postawiamy pod nos jadłospis. I ten jadłospis, im jest bogatszy, tym lepiej, im bardziej ta łąka, czy ten ogród jest dziki. --- (14:49 – 15:04) MĘŻCZYZNA 4: Właśnie bym powiedział takie, żeby mu trochę pozwolić rozkwitnąć, czyli z tą przyrodą, naturą, żeby się tak bardziej zaprzyjaźnić, dać jej po prostu więcej pola do popisu, a nie na siłę kształtować poprzez przecinanie klombów czy obsiewanie tą trawą, no i dorzucanie środków ochrony roślin, co jest akurat zabójstwem dla ekosystemu. --- (15:04 – 15:46) MĘŻCZYZNA 4: I teraz, idąc tym tropem, jeżeli chodzi o infrastrukturę, no to na pewno, czy ma się mały budynek wolnostojący, no to można, a nawet należy sobie zrobić zbiornik retencyjny. To można zrobić na kilka sposobów. Można mieć, jednym z fajniejszych pomysłów, to jest dach bagienny. Czyli mieć dach nie w postaci wyłożonej jakąś klepką, że tak powiem, czy papą, czy jakimś innym tego typu materiałem budowlanym, tylko profesjonalnie położony mech z właściwą izolacją i z właściwym zabezpieczeniem, który nam po prostu super pięknie wygląda i super fajnie funkcjonuje, właśnie pełniąc rolę takiej naturalnej gąbki, która chroni też ten budynek. --- (15:46 – 15:47) MĘŻCZYZNA 2: Dach na dach. --- (15:47 – 16:12) MĘŻCZYZNA 4: Tak, tak, no dach bagienny klasyczny. To się absolutnie robi, to pięknie wygląda, można też ten dach obsiać, czy zadbać o to, żeby pokryty był właśnie trawą, czy tą łąką kwietną. To absolutnie się robi, są tego typu technologie. To nawet nie jest drogie, tylko trzeba wiedzieć, że to można zrobić. To jest porównywalna cena jak normalny dach standardowy, który niestety bardzo często się nie nagrzewa i jest absolutnie niefajny z punktu widzenia zarządzania budynkiem i jego termomodernizacją, też kosztami z energii gdzieś tam w tle. --- (16:12 – 16:31) MĘŻCZYZNA 4: Taki dach też można podpiąć pod zbiornik retencyjny, taki zlewnie budynkowo, który jest pod budynkiem. Wtedy unikamy problemu odparowywania wody, czyli mamy, no bo oczywiście można sobie odprowadzić wodę tą opadową z rynien do basenu, czy tam baseniku, zbiornika wodnego, tylko, że ona odparuje w przypadku wysokich wałów. --- (16:21 – 16:32) MĘŻCZYZNA 2: Mamy stratę na każdym odcinku tak naprawdę. --- (16:32 – 16:55) MĘŻCZYZNA 4: Tak, natomiast jeżeli się zarządzi ten sposób, że pod budynkiem mamy zlewnię budynkową, czyli strukturę najczęściej wylewki betonowej, gdzie ta woda deszczowa jest gromadzona, ona nie odparowuje, bo tam jest chłodno i możemy sobie z niej korzystać, no to jest świetne rozwiązanie z punktu widzenia na przykład podlewania nowego ogrodu która nie może się zlewać, tylko ją w mądry sposób gromadzi i nią zarządzać, wrócę do tego słowa, klucz z początku wypowiedzi. --- (16:55 – 17:15) MĘŻCZYZNA 4: No i też te zlewnie budynkowe można robić większe i można je robić naprawdę imponujących rozmiarów pod wielkimi centrami handlowymi, pod budynkami wielorodzinnymi w miastach, no i można też robić, nie wiem, pod szkołami, szpitalami i tak dalej, i tak dalej. To absolutnie jest, można powiedzieć, standard, który jako ONZ w ogóle proponujemy w ramach tak zwanego zarządzania miastem i zarządzania wodą w miastach czy mniejszych miejscowościach. --- (17:15 – 17:39) MĘŻCZYZNA 4: Więc to zlewnia budynkowa odkładamy na bok. No druga rzecz, którą warto robić w ogrodzie, no to przynajmniej zadbać o to, żeby też miał właśnie ten charakter gąbki, czyli był w stanie w ramach swojej powierzchni pracować. Czyli rzeczywiście miał tą zdolność magazynowania wody poprzez właściwe nasadzenia albo poprzez zostawienie tej łąki na opas, no żeby ona sobie po prostu spokojnie się sama przystosowała do toczącego... --- (17:39 – 17:44) MĘŻCZYZNA 2: Ta gąbka, szczególnie w naszych warunkach, na Mazowszu jest istotna, bo tu mamy sporo piasków jednak. --- (17:44 – 18:17) MĘŻCZYZNA 4: No to prawda, tylko to jest trochę to, co właśnie koleżanka powiedziała. Jeżeli zadbamy o glebę, czyli zadbamy o to, żeby nią właściwie zarządzić, no to odbudujemy jej właściwości. To nie musi być piasek, jeżeli ta dbałość o glebę będzie poprzez kompostowanie czy też naturalne nawożenie robiona systematycznie. To się ta warstwa odżywcza dla roślin zbuduje. No tylko musimy to zrobić i wiedzieć, jak to zrobić. To jest absolutnie ważne, żeby ta edukacja klimatyczna też w tym aspekcie była. --- (18:17 – 18:33) MĘŻCZYZNA 4: I pewnie na tym bym skończył, chętnie jeszcze dorzucając jeszcze jedną rzecz, że to, co warto robić w ogrodzie i tym zarządzać, no to na przykład nasadzeniami konkretnych gatunków drzew owocowych, na przykład, żeby mieć na przykład piękne ptaki. Bo one się same nie pojawią, chyba że o to zadbamy, zarządzając też nasadzeniami. --- (18:33 – 18:57) MĘŻCZYZNA 4: Też dobrym tropem są gatunki śródziemnomorskie, no bo klimat nam się zmienia niestety i wiadomo, że to jest absolutnie dobry kierunek, żeby sobie też to wziąć pod uwagę i też w ten sposób zaplanować wzrost drzew, które nasadzamy w perspektywie 10, 20, 30 lat od teraz. No i tak je dobrać, żebyśmy na przykład mieli dużo szpaków czy innych ptaków, które na przykład nam zjadają komary, no i w konsekwencji nie musimy się nimi martwić. Albo możemy się nimi martwić mniej. --- (18:57 – 18:58) MĘŻCZYZNA 2: Nie musimy robić oprysków na komary. --- (18:59 – 19:18) MĘŻCZYZNA 4: Absolutnie nie. Można tym zarządzić, tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić. No i trzeba trochę poczytać o zwyczajach ptasich. No i wiadomo, które ptaki są absolutnie, no można powiedzieć, super efektywne dla ptaków, tylko trzeba im dać też inną bazę pokarmową w postaci chociażby konkretnych gatunków drzew owocowych, żeby one na tę naszą działkę chciały sobie przylatywać i tam najlepiej gniazdować. --- (19:18 – 19:34) MĘŻCZYZNA 2: Ale jaką my tu mamy multidyscyplinowość. Jeszcze ornitolog w nas musi rozkwitnąć. Ale ta, oczywiście te systemy, dach z mochu i duże zbiorniki, fajnie, ale babcina balia, w którą można zbierać deszczówkę też działa. --- (19:34 – 19:35) MĘŻCZYZNA 3: Oczywiście, no babcina balia to podstawy. --- (19:36 – 19:42) MĘŻCZYZNA 2: No bo jak mamy, tak jak już pani profesor wspomniała o wielkości ręcznika, to ogródek to chyba taki wielki system. --- (19:42 – 19:42) MĘŻCZYZNA 4: Tylko z pokrywką, nie? --- (19:44 – 19:45) MĘŻCZYZNA 3: Żeby nie odparowała. --- (19:43 – 19:46) MĘŻCZYZNA 2: Tak, żeby nie odparowała. --- (19:46 – 19:59) MĘŻCZYZNA 3: Wydaje mi się, że ważną rzeczą jest, na którą powinniśmy zwrócić uwagę podzielenie tego na, powiedzmy, obszar techniczny i nietechniczny. I w obszarze technicznym odniosę się może trochę do mniejszej skali, tak? --- (20:00 – 20:00) MĘŻCZYZNA 2: Bardzo proszę. --- (20:00 – 20:22) MĘŻCZYZNA 3: Czyli te zbiorniki, w ramach których jesteśmy w stanie zbierać wodę chociażby z rynien, z płaci dachów, czy też zbiorniki chowane pod powierzchnią terenu, w którym też jesteśmy w stanie tę wodę gromadzić. Rzeczywiście zbiorniki zamknięte, zabezpieczone przed parowaniem, czyli tą niepotrzebną z naszej perspektywy stratą wody. --- (20:22 – 21:13) MĘŻCZYZNA 3: Z drugiej strony, jako kwestia techniczna też odpowiednie ukształtowanie powierzchni swojej działki, tak? I taki sposób rzeczywiście, żeby tej wody też nie gubić, tak? Więc to też jest taki obszar, na który powinniśmy wziąć pewną poprawkę. I co mi się wydaje jest kluczowe, że powinniśmy podejść do zagadnienia, aranżacji ogrodu trochę tak, jak powiedziała Pani Profesor. Zastanówmy się, poobserwujmy, co tam się dzieje. Bo to jest tak, że dzisiaj mam piękną ideę, chciałbym zrobić ten ogród, już przystępuję do działania, a okazuje się, że ten efekt, który mogę uzyskać, uzyskam albo nawet jeszcze lepszy efekt. Po dłuższym czasie zastanawiając się, czy tu jest przestrzeń, gdzie jest więcej słońca. Może tam będzie, z tego tytułu jest zupełnie inne promieniowanie. Które są roślinami, które wolą mniej wilgoci, więcej słońca. --- (21:13 – 21:51) MĘŻCZYZNA 3: Więc też musimy ten ogród zaaranżować, postrzegając go w kontekście tych uwarunkowań, które na tym terenie panują. Więc to są takie rzeczy, na które powinniśmy zwrócić uwagę. Kompostowanie, jak słusznie zostało wskazane. Możemy powiedzieć, program kompostowni w każdym ogrodzie. Bo wiadomo, że gdzieś będzie to wpływało rzeczywiście, a z jednej strony na przykrycie powierzchni gruntu, zabezpieczając w pewnym sensie przed parowaniem, poprzez poprawę warunków glebowych, poprzez możliwość gromadzenia wody, poprzez zmianę tej struktury, rzeczywiście aeracji, gdzie ta woda jest zbierana. --- (21:51 – 22:16) MĘŻCZYZNA 3: Więc to są wszystko tego typu działania, które powinniśmy uwzględnić, planując swój ogród i rzeczywiście obserwować. Bo uwarunkowania się zmieniają. Widzimy, słyszymy, czytamy. Mało wody, niski poziom wody. Tylko w skazie na bulwarach tamte 8, 10 czy 12 centymetrów mamy też mało wody w swojej przestrzeni, w której jesteśmy. --- (22:16 – 22:29) MĘŻCZYZNA 3: Więc jeżeli mamy takie warunki, jakie mamy, powinniśmy się zdecydowanie zastanowić, poszukać rozwiązań, poczytać, zechcieć się dowiedzieć, bo to jest oszczędność. --- (22:29 – 22:43) MĘŻCZYZNA 3: Czasem warto, tak jak mówi się, trzeci dom buduje się dla siebie, prawda? Więc troszeczkę tak samo można by powiedzieć, trzecia koncepcja ogrodu jest dla mnie, pewne wnioski wyciągnąć i obserwować. --- (22:43 – 23:03) MĘŻCZYZNA 2: Właśnie w kontekście oszczędności, bo chyba nic tak nie przemawia do nas jak portfel, a szczególnie jego zasobność. Czy wszystkie te wydatki możemy potraktować w kategoriach inwestycji? Czy to jest rzecz, w przypadku której możemy liczyć na realny zwrot? Panie Kamilu. --- (23:03 – 23:09) MĘŻCZYZNA 4: Na pewno, wchodzimy teraz w nurt edukacji ekonomicznej. --- (23:09 – 23:13) MĘŻCZYZNA 2: Jesteśmy multidyscyplinowi, jak zauważyliśmy Już ornitologia była, więc... --- (23:13 – 23:28) MĘŻCZYZNA 4: Chodzi o to, że wyzwaniem jest Kowalski i Kowalska, żeby oni byli w stanie, a z tym jest problem w Polsce, sobie przeliczyć, że pewien nakład inwestycyjny długofalowo przyniesie oszczędność. Z tym jest problem w Polsce. --- (23:29 – 23:30) MĘŻCZYZNA 2: Czyli po raz kolejny kwestia cierpliwości. --- (23:30 – 23:57) MĘŻCZYZNA 4: Edukacji w szczególności, bo jeżeli, zacznijmy od tego, o czym pan dyrektor powiedział przed chwilką, że budynek mieszkaniowy byłby w dialogu z tymi, którzy kupują mieszkanie w tym budynku, że dzięki temu, że tam zastosujemy dach bagienny na górze, a od spodu zletnie budynkową, to będą państwo mieli koszty niższe, choć cena za metr na start, w momencie kupienia jest wyższa. --- (23:57 – 24;09) MĘŻCZYZNA 4: Tylko, że deweloperzy tego nie robią, bo konkurują ceną za metr. I to jest wielka zbrodnia na braku dialogu z tymi, no i braku edukacji w konsekwencji, w kierunku tych, którzy te mieszkanie kupują. --- (24:09 – 24:45) MĘŻCZYZNA 4: Koszty energii są coraz większe, że fundusz remontowy nie pozwala na to wszystko, co się zaczęło psuć, albo czego nie przemyślano, bo na przykład są podtapiane garaże podziemne, bo właśnie nie ma zlewni budynkowej, która może przed tym chronić, a to już są koszty idące w setki tysięcy złotych. I oczywiście to później wchodzi w kategorię wzrost opłaty za czynsz za konkretne mieszkanie i ludzie się dziwią magicznie, jak to się stało, że ja mam tak drogie czynsz za mieszkanie, tylko właśnie dlatego, że wcześniej nie było poważnej rozmowy na temat inwestycji, które chronią nas przed kosztami, które nadejdą, a one są związane też ze zmianą klimatu. --- (24:45 – 25:49) MĘŻCZYZNA 4: Deszcze nawalne nie są niczym innym przecież, nie będzie ich coraz więcej i będzie musiała tkanka miejska w dużych miejscowościach się do tego przystosować. W tym mogą oczywiście pomagać te ogrody deszczowe, czy ogrody, parki kieszonkowe, czy właśnie zarządzanie tymi meandrującymi rzekami. Wisła jest chyba najlepszym przykładem, bo przechodzi przez właściwie całą Polskę i też długą listę dużych polskich miast. Ale gdzieś tam w tle mamy te mniejsze miejscowości, gdzie także ta rozmowa na przykład z konkretnym rolnikiem, z którym sąsiadujemy, jeżeli mu się wyjaśni, że moje hektarowe gospodarstwo, niewielkie, ale będące w mądry sposób zarządzane, jeśli chodzi o zasoby wodne, pomoże temu rolnikowi za miedzą w większych uprawach, bo będzie miał mniejsze narażenie na suszę rolniczą. I wyjaśnienie tego, że moja inwestycja pomoże tobie, drogi sąsiedzie, mieć więcej z hektara tej kukurydzy czy pszenicy, którą sobie obsiewasz w swoje pole, No, to jest na pewno bezcenny dialog na obszarach wiejskich czy na obszarach wiejsko-miejskich. --- (25:49 – 25:51) MĘŻCZYZNA 2: Dosyć wrażliwa kwestia relacji sąsiedzkich. --- (25:51 – 25:52) MĘŻCZYZNA 4: Wiadomo, że czasami ma się fajniejszego sąsiada, czasami nie, ale dialog zawsze pozwala te jakieś mosty budować w miejscu przepaści. --- (25:52 – 26:00) MĘŻCZYZNA 2: O ile do niego dochodzi. --- (26:00 – 26:01) MĘŻCZYZNA 4: Ale liczę na to, że niektórzy ludzie sobie rozmawiają. --- (26:01 – 26:03) MĘŻCZYZNA 2: Zakładamy pozytywny scenariusz. --- (26:03 – 26:31) MĘŻCZYZNA 4: Ale czasami właśnie ta tabelka w Excelu przysłowiowa, czyli mówienie językiem korzyści, właśnie jest w stanie zbudować dialog. No bo jeżeli się kargul z Pawlakiem, już mówiąc wprost, przez tą miedzę nie są w stanie dogadać, to może się dogadają na tym, że to może jak ja Ci tam tej wody trochę dorzucę od siebie, no to będziesz miał trochę więcej tego ziemniaka czy tej kukurydzy, no to na tym zyskasz. No i wtedy ten dialog zaczyna być bardziej taki po prostu efektywny. --- (26:31 – 26:56) MĘŻCZYZNA 4: I ostatnie zdanie już dosłownie, bo czasami też sobie nie uświadamiamy, że inwestycje też gminne, one mają ogromny walor edukacyjny. Czyli wyobraźmy sobie, że pod każdą szkołą, pod każdym szpitalem, czy pod każdym urzędem gminy mamy odpowiednią liczbę instalacji, które też pokazujemy mieszkańcom, jak one funkcjonują. I na przykład pokazujemy też rachunek za prąd w tej szkole. --- (26:56 – 27:02) MĘŻCZYZNA 2: Ale to jest polityka faktów dokonanych? Robimy, wykonujemy i przedstawiamy, że dzięki temu, że to zrobiliśmy... --- (27:02 – 27:34) MĘŻCZYZNA 4: I tak się też dzieje to w innych państwach na świecie. Podobnie jak na przykład we Francji jest jeden z fajniejszych modeli tak zwanych, to są tak zwane obligacje ekosystemowe. Czyli, że konkretna gmina wydaje papier wartościowy, obligacje, i zyski z tej obligacji idą do rolnika, który ma gospodarstwo ekologiczne, a on ma dzięki temu możliwość na lokalnym rynku bez opłaty targowej sprzedawać swoje płody rolne. --- (27:34 – 27:38) MĘŻCZYZNA 4: Czyli tworzy się rynek wewnętrzny dla konkretnej kategorii gospodarstw rolnych. I to jest super fajne, bo edukacyjne, bo też każdy z mieszkańców ma wtedy poczucie, że to jest zdrowsza żywność, lokalna, i też wymierny benefit finansowy dla mieszkańców. --- (27:48 – 27:55) MĘŻCZYZNA 2: Skoro już jesteśmy przy beneficie i innych trudnych słowach na B, Pani Profesor, betonoza. To zmora tego kraju! --- (27:55 – 28:17) KOBIETA 1: Betonoza. Betonozę mamy, ale... Chciałam też podnieść, również w kontekście betonozy, ale też tego, co wcześniej mówiliśmy, oprócz ekonomii, która jak najbardziej ma wpływ na nasze decyzje, czy też powinna mieć, to jeszcze jest jeden wątek, która bardzo mocno determinuje to, jak my funkcjonujemy. --- (28:17 – 28:36) KOBIETA 1: Szczególnie widzę to w ogródkach, akurat mam przyjemność być również architektem krajobrazu z wykształcenia, i to bardzo mocno obserwowałam i na studiach, i krótko po studiach. To jest po prostu moda. Są pewne mody. I one naprawdę bardzo silnie kształtują to, jak my funkcjonujemy. W ogrodnictwie też. --- (28:36 – 29:22) KOBIETA 1: Betonoza była takim trendem, ja naprawdę pamiętam, był taki trend na kamienne place, rynki. To był taki trend, że teraz drzewa, chodniczki to są starożytne trendy, to jest, nie wiem, przepraszam nikogo nie obrażając, cimdolny. Teraz robimy się na nowocześnie, czyli wycinamy drzewa, układamy kostki kamienne, układamy płyty kamienne i jest świetnie, jest europejsko i mamy place miejskie. I tam się będą ludzie gromadzić, i tam będą ludzie przebywać. Tylko przychodzi upał i ludzie tam nie chcą przebywać. I wszyscy dobrze wiemy, co się na takich placach dzieje. Wszyscy dobrze wiemy, jakie są skutki takiego uszczelniania, betonowania. Nie mówiąc o tym, że kostka betonowa wszechobecna. --- (29:22 – 29:25) MĘŻCZYZNA 2: Zostajemy przy tej demokraturze, bo za chwilę nam się... --- (29:25 – 29:26) KOBIETA 1: Przepraszam. --- (29:27 – 29:46) KOBIETA 1: Tak. Kostka jakakolwiek by ona nie była, zrobiona twarda kostka, wykładanie podwórek, ograniczenie maksymalnie nawierzchni, uszczelnianie ich. To jest w moim przekonaniu jako hydrobiologa, hydrologa to jest samo zło. To nigdy dobrze nie działa. --- (29:47 – 30:00) KOBIETA 1: Ja nie stawiam tezy, że wszyscy mamy chodzić po błocie. Jak w znanym obecnie serialu na Netflixie, nie musimy brodzić w błocie po kostki. Jest mnóstwo rozwiązań, które mogą nam zastąpić te szczelne nabiegania. --- (30:00 – 30:02) MĘŻCZYZNA 2: Po prostu kupmy kalosze --- (30:02 - 31:50 ) KOBIETA 1: Też. Ale jest mnóstwo rozwiązań w architektorze krajobrazu i markrty oferują mnóstwo rozwiązań, które zastąpią szczelne nawieżchnie. Można zrobić nawieżchnie nieszczelne, wypełnione roślinnością. Nie chce tutaj wchodzić w technikalia. Natomiast tak rozszczelnianie powierzchni jest absolutnie doskonałym kierunikiem, poonieważ to tworzy nam gąbke. Na nawierzchni uszczelnanej. Tak już mówię zupełnie obrazowo. Spadnie deszcz, on odparuje, spłynie. Tej wody nie będzie. Ilość wody na kuli Ziemskiej, jest taka sama, tylko pytanie gdzie ta woda w tej chwili się znajduje. Jakoś zawsze się tak dzieje, że ta woda u nas spada, a potem wędruje zupełnie gdzieindziej. Właśnie takie przyspieszanie odpływów, stwarzanie nawieżchni które się szybko nagrzewają i powodują szybkie odparowanie wody, powododuje, że ta woda nam ucieka do atmosfery i sobie spadnie zupełnie nie tam gdzie byśmy chcieli. Rozszczelnienie takiej powierzchni spowoduje, że woda która spadnie - wsiąknie I to jest takie najprosztrze rozwiązanie. Jak mówię nie chodzi teraz o to, żeby skuć ten cały beton i w tym momencie chodzić po błocie. Zamieniajmy powierzchnie szczelne na półszczelne. Jest mnóstwo technicznych rozwiązań. Nie chciałabym tutaj wykłaadu inżyniernego robić, tym bardziej, że nie jestem jakoś specjalnie biegła w tym. Natomiast wiem, że są rozwiązania. My sami też mamy na naszym osiedlu eko-krati. Tych rozwiązań jest całe mnóstwo. Naszczęście odchodzi się teraz od betonowania placów. Wydaje mi się, że gminy, które to zrobiły jakiś czas temu chyba idą teraz w kierunku odwracanie tego trendu. Jednak jakieś drzewa, jednak jakaś ławeczka pod klonem. No co by nie mówić... (31:50 - 31:59 ) MĘŻCZYZNA 2: Odnoszę wrażenie, że patrząc nawet w kontekście kilku przecznic od naszego studia, jednak jest zmiana w kierunku tego, żeby było bardziej zielono, a mniej betonowo. (31:59 - 32:00) KOBIETA 1: Moda naprawdę. (32:00 - 32;02 ) MĘŻCZYZNA 2: To akurat dobra moda, tak. (32:02 - 32:11 ) KOBIETA 1: Znaczy jak mówię, to jest połączenie mody i edukacji, to znaczy lansowanie pewnych trendów poprzez edukację to jest bardzo dobre, bo jak ludzie złapią i im się to spodoba. (32:11 - 32:14) KOBIETA 1: Dlaczego kiedyś wszyscy tuje sadzili? No bo była taka moda. (32:14 - 32:15 ) MĘŻCZYZNA 4: Gatunek inwazyjny warto dodać (32:16 - 32:23) KOBIETA 1: Tak i wiele innych gatunków ailandus. Tutaj też nie wchodźmy w gatunki inwazyjne, bo to jest temat rzeka. (32:23 - 32:37) MĘŻCZYZNA 2: Ale ja mam Trabanta i lubię. Powinienem się pożegnać, tak? Trabant też był gatunkiem inwazyjnym. Tylko mój był plastikowy, a moja tuja Trabant jest zielona i jak najbardziej z materii organicznej. (32:37 - 32:59) KOBIETA 1: Nie no czasami się sprawdzają. To znaczy ja też nie jestem tutaj zwolenniczką. Teraz nagle wszyscy mamy biegać po dzikiej łące. To żebyście państwo dobrze zrozumieli, jakby każdy ma swoje potrzeby. To jest kwestia dostoswoania pewnych rowzwiązań do swoich potrzeb i okej jak ktoś lubi tuje i jest uzasadanienie, żeby je posadzić. Tak no to jakby kilka nikomu krzywdy nie zrobi. (32:59 - 33:00) MĘŻCZYZNA 2: Jest, sąsiad. (33:00 - 33:31) KOBIETA 1: Na przykład, ale krowy nie przestaną się cielić, że ktoś posadzi kilka tuj, prawda? To nie o to chodzi. Natomiast no to jest kwestia też skali pewnych rozwiązań. Jeżeli uda się wylansować modę na ogrody trochę bardziej dzikie. Ja na przykład zawsze mówię. - No dobrze lubisz mieć przestrzeżony trawnik, przystrzyż go, ale może trochę wyżej, może nie tak często. Jak się tam pojawi jakiś mlecz też się tragedia nie stanie. Nie trzeba wszystkiego od razu wypielić, nie trzeba wszystkiego wygrabić. nie trzeba wszystkiego pod sznurek ukształtować (33:31 - 34:09) KOBIETA 1: Włączmy trochę rozsądku i dajmy sobie i temu ogrodowi trochę luzu i wtedy to będzie z pożytkiem dla wszystkich, bo też ja widzę taki kierunek. Teraz wszyscy mamy, nie wiem sadzić malwy i łąki kwiatne. Nie każdy to lubi. Jak zaczniemy podchodzić do tego formie nakazu, to też będzie to przeciw skuteczne, ale powiedzmy ludziom, że można trochę sobie odpuścić ten ogród. Może jak się zrobi trochę bardziej dziki niż był, nie taki wyczesany, nie taki wygrabiony, nie taki uładzony, to też się nic nie stanie. To będzie z pożytkiem dla wszystkich. I mówię, jeżeli się wylansuje taką modę i jeżeli to będzie brzydko mówiąc trendy. To ludzie będą to robić. (34:09 - 34:34) MĘŻCZYZNA 2: Dobrze, to do tej pory było łatwo. To na koniec jako podsumowanie zróbmy coś, co wcale łatwym nie będzie. To mają państwo jedno zdanie na to, żeby sformułować jeden postulat, który da nam taki trójpozycyjny zestaw wskazówek, żeby coś pozmieniać. Może zacznijmy od pani profesor. Jedno zdanie, działanie, które można wdrążyć już, a zmieni wiele (34:34 - 34:36) KOBIETA 1: W ogrodzie? (34:36 - 34:37) MĘŻCZYZNA 2: Tak. (34:37 - 34:42) KOBIETA 1: Idźmy w roślinność, która się dobrze czuję na siedlisku, które ma. To ja mówię jako biolog. (34:42 - 34:44) MĘŻCZYZNA 2: Dobrze. Panie Kamilu? (34:44 - 35:02) MĘŻCZYZNA 4: Poddajmy refleksji, jak tą wodę po prostu gromadzić. No rozejrzyjmy się dookoła po swoim ogrodzie i sprawdźmy, gdzie mamy naturalne zagłębienie, gdzie mamy właśnie, tą przysłowiową balię, gdzie możemy po prostu tą wodę złapać. No i zacznijmy to po prostu robić, nie czekając na święte jutro. (35:02 - 35:06) MĘŻCZYZNA 2: To było jedno zdanie wielokrotnie złożone. I teraz najtrudniejsza rola. (35:06 - 35:10) MĘŻCZYZNA 3: Czy ja wiem czy najtrudniejsza. Ja powiem w dwóch słowach. Myśl perspektywicznie. (35:10 - 35:43) MĘŻCZYZNA 2: Bardzo sentancjonalnie, pan dyrektor podsumował naszą rozmowę. Bardzo państwo dziękuję za wizytę w naszym podkaście. To był podkast Stop Suszy - Start Retencji. Pozwolę sobie konkludować w ten sposób, że suma mało daje wiele. I to jest kolejny przykład, kiedy takimi niewielkimi działaniami możemy naprawdę wiele zmienić, a przede wszystkim edukujmy się słuchając tak fantastycznych gości, jak w naszym dzisiejszym podkaście. Dziękujemy i do zobaczenia w kolejnym odcinku. (35:43 - 35:52) KOBIETA 1: Dziękujemy bardzo. [dźwięki końcowe ]